Deweloper szykuje się do masowej wycinki drzew oraz budowy hotelu i apartamentowca w nadmorskim lesie przy molo w Brzeźnie. Władze Gdańska – mimo dwukrotnej przegranej w sądzie – wciąż wspierają dewelopera jak tylko potrafią.
Przypomnijmy historię: w 2021 roku władze Gdańska, działając na rzecz dewelopera a wbrew interesowi mieszkańców, doprowadziły do uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego nr 0315. Plan ten pozwala na wycięcie części lasu nadmorskiego i wybudowanie w tym miejscu apartamentowca oraz hoteli.

Alarmowaliśmy wówczas, że nowy plan jest szkodliwy – zniszczy przyrodę, oszpeci cenne miejsce rekreacyjne i krajobraz zielonego wybrzeża Gdańska. Plan może też zagrozić ujęciom wody. Mimo to w lutym 2021 r. radni Koalicji Obywatelskiej oraz Wszystko dla Gdańska przegłosowali plan. Następnie zebraliśmy ponad 7000 podpisów gdańszczan, którzy domagali się przeprowadzenia uczciwych konsultacji społecznych w sprawie zagospodarowania Pasa Nadmorskiego. Władze miasta wyrzuciły wniosek tysięcy mieszkańców do kosza.
Na szczęście wojewoda pomorski zaskarżył przyjęty plan, a w 2022 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) uchylił go. Okazało się m.in., że plan miejscowy jest niezgodny z nadrzędnym dokumentem planistycznym – Studium uwarunkowań, które nie dopuszcza w tym miejscu budowy apartamentów ani innych mieszkań. Wtedy ogłosiliśmy zwycięstwo.
Zwycięstwo w sądzie
Oczywiście zwycięstwo nie było ostateczne. Władze miasta odwołały się do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), który wiosną 2025 roku przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez WSA wraz z uwagami. W październiku 2025 r. WSA uwzględnił te uwagi i ponownie uchylił plan dla terenów, na których miasto wraz z deweloperem zaplanowało zabudowę lasu apartamentami.

Aby uratować inwestycję dewelopera, do akcji ponownie wkroczyło miasto. Co zrobiło? Mimo uwzględnienia przez WSA uwag NSA, złożyło kolejne odwołanie. Po co? Szanse na to, że NSA po raz drugi uchyli wyrok WSA – który już uwzględnia wcześniejsze uwagi – są znikome.
Kluczowy jest jednak czas. Odwołanie do NSA, które może być rozpatrywane latami, powoduje, że wyrok niekorzystny dla dewelopera i miasta nie staje się prawomocny. Co to oznacza? Zapisy planu dopuszczające budowę hotelu i apartamentowca w miejscu lasu – mimo że zostały już dwukrotnie uchylone przez sąd – nadal obowiązują (do czasu rozpatrzenia odwołania władz miasta).
Co prawda w tej sytuacji, przy toczącej się sprawie i dwóch wyrokach, mało prawdopodobne jest, by urzędnik wydał pozwolenie na budowę. Pojawia się jednak nowy gracz…
Plan ogólny
Plan ogólny to nowy, nadrzędny dokument planistyczny, który ma zastąpić dotychczasowe Studium uwarunkowań. To właśnie z nim niezgodny był plan dopuszczający budowę w lesie nadmorskim – i to na tej podstawie zapadły wyroki go unieważniające.
Można by sądzić, że po ich uprawomocnieniu sprawa zakończy się, a szkodliwy plan odejdzie w niepamięć. Niestety pojawia się niebezpieczny trik prawny.
Plan ogólny ma bowiem w pierwszej kolejności przejmować zapisy obowiązujących planów zagospodarowania – nawet tych uchylonych wyrokami sądowymi, o ile wyroki te nie są jeszcze prawomocne. W ten sposób zapisy dopuszczające zabudowę apartamentową trafiły już do projektu Planu Ogólnego.
Jeśli Plan Ogólny zostanie przyjęty w tej formie, sprawa sądowa stanie się bezprzedmiotowa, a prezydent Aleksandra Dulkiewicz wraz ze swoimi zastępcami – Piotrem Grzelakiem i Piotrem Borawskim – będą mogli „hucznie otworzyć” pomorskie mistrzostwa drwali w Pasie Nadmorskim.
A co dzieje się teraz?
Deweloper nie próżnuje i aktywnie przygotowuje się do inwestycji. Rozpoczął już promocję planowanego hotelu i luksusowego apartamentowca. Na swojej stronie opublikował opis inwestycji i wizualizacje. Gdy jednak temat trafił do mediów, strona została ukryta, a dziennikarz został zmuszony do usunięcia wizualizacji.



To jednak nie wszystko. Deweloper ponumerował wszystkie drzewa na swojej działce i przygotowuje je do wycinki. Co znamienne, oznaczenia wykonano głównie od strony południowej – nie po to, by chronić mech, ale by nie rzucały się w oczy osobom przechodzącym nadmorską promenadą biegnącą na północ od działki.
Co robimy?
Las w Pasie Nadmorskim można jeszcze uratować – przed deweloperem i wspierającymi jego interes władzami miasta. Aby tak się stało, musimy wspólnie doprowadzić do tego, by zapisy Planu Ogólnego odpowiadały potrzebom mieszkańców, a nie dewelopera i nabywców luksusowych apartamentów.
Mamy dwie prośby:
1. Złóż uwagi do Planu Ogólnego i głośno domagaj się ich uwzględnienia.
Twój głos naprawdę ma znaczenie. Mamy na to czas do końca marca.
W jaki sposób możesz złożyć uwagi do planu ogólnego?
2. Pomóż nagłośnić sprawę.
Śledź nasze media społecznościowe.Udostępniaj i kopiuj nasze posty oraz filmy.
https://www.facebook.com/ZielonaFalaTrojmiasto
Niech jak najwięcej osób dowie się, jak władze Gdańska traktują mieszkańców, ich ulubione tereny rekreacyjne, przyrodę oraz prawo i wyroki sądowe.
Walka trwa!
Zapraszamy również w sobotę i niedzielę 28-29 marca do naszego stolika na Pasie nadmorskim.Będziemy od 10 do 15. Będzie można uzupełnić i nadać uwagi do planu ogólnego.

Dodaj komentarz